O autorze
Fundacja Startup Poland jest głosem społeczności polskich startupów. Za cel stawia sobie budowanie dialogu z administracją publiczną oraz identyfikację i likwidację barier, które ograniczają rozwój nowych, innowacyjnych firm.

Lekarze dostali od VR-u dodatkowe oczy, teraz czekają na ręce

Początkujący chirurg widzi w miejscu pola operacyjnego ruchy rąk doświadczonego specjalisty. Jego dłonie krok po kroku pokazują mu, co należy zrobić. Obaj pracują w goglach VR. Jeden przenosi się dzięki nim w rzeczywistość sali operacyjnej, drugi może naśladować ruchy oddalonego nawet o setki kilometrów kolegi. Tyle medycyna zyskała na technologii VR i AR. Kolejnym przełomem ma być VR imersyjny, który doda do wirtualnej rzeczywistości wrażenia dotykowe.

Trudno wskazać dziedzinę (może oprócz branży porno i gier), w której technologie VR i AR rozwiązywałyby więcej problemów niż w medycynie.

Chirurg w home office

Jedno z najważniejszych zastosowań VR i AR w branży medycznej to telementoring, czyli wirtualna obecność przy stole operacyjnym doświadczonego lekarza. A raczej tego, co u chirurga najważniejsze - obecność jego rąk. Już teraz stosuje się rozszerzoną rzeczywistość w najtrudniejszych zabiegach, np. zawieszając nad polem operacyjnym transaprentne IPady, na których wyświetlane są ruchy rąk mentora.

Cała branża VR czeka teraz na rękawice, które mają wprowadzić w wirtualny świat zmysł dotyku, tak jak okulary wprowadziły do niej wzrok. I tu, tak jak w wypadku okularów - kluczem będzie lekkość i niewielkie rozmiary urządzeń. Rękawice muszą być cienkie, żeby lekarz zdalnie nadzorujący operację mógł precycyjnie kierować ręką obecnego przy stole chirurga. Na możliwość pracy zdalnej czekają przede wszystkim specjaliści medycyny wojskowej, którzy dotąd, aby nieść pomoc, musieli wyjeżdżać w rejony konfliktów.



Widzą więcej, kroją mniej

AR daje lekarzom możliwosć nakładania na siebie obrazów. To ważne podczas wyjątkowo trudnych operacji, w których bardzo trudno rozpoznać, co jest czym, gdy np. jedne narządy przesłaniają drugie (np. długie i poskręcane jelita uniemożliwiają uzyskanie dobrego widoku narządów jamy brzusznej pacjenta). Lekarz może teraz po prostu nałożyć na obraz pola operacyjnego kolorowy obraz z tomografii komputerowej, na którym wszystkie struktury są doskonale widoczne.


Żeby jednak nakładanie obrazów w AR było możliwe, potrzebny jest bardzo precyzyjny tracking obrazu - zaznacza Maksymilian Opolski, kardiolog i fascynat AR, który w 2015 roku wykonał pionierski zabieg przezskórnej angioplastyki wieńcowej z wykorzystaniem okularów AR. To dlatego, że nakładany obraz musi dokładnie dopasować się do obrazu pola operacyjnego.


Więcej o zastosowaniu technologii VR i AR w medycynie na startuppoland.org
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...